Ostatnie Wpisy

polskie gwiazdy

Autor: pastelowy | Kategorie:
Tagi:
17. grudnia 2009 17:34:00

Czas napisać coś bardziej kreatywnego. Coś bardziej na poważnie. Ostatnio moja wiara (a raczej nadzieja) w polskich artystów runęła zupełnie w gruzach łamiąc przy tym poczucie astetyki i rozszarpując wiarę w jako taką inteligencję mediów. No dobrze, to ostatnie już od dawna poddawałem wątpliwości, ale tym razem to co zobaczyłem ... rozjebało mnie totalnie.

Gwiazda polskiego serialu, w którym odgrywa wdzięczną rolę córki doktora Lubicza-Kaja Paschalska. Talentu aktorskiejgo za grosz nie posiada, a jak się okazuje kariera muzyczna też nie jest jej mocną stroną. Omijam już tutaj szerokim łukiem piosenki dla zwarioowanych nastolatek typu "Przyjaciel od zaraz", czy też "Wystarczy uwierzyć". Te piosenki istnieją, ktoś ich słucha i może niektórym nawet się podobają, ale za to, na co ostatnio natrafiłem powinienem oddać ją do sądu za gwałt na dorobku polskich artystów (chociaż tych też nam brakuje)

Co tu dużo pisać. To trzeba zobaczyć i posłuchać. Totalnie debilny tekst (nawet Cygan takiego nie jest w stanie wymyśleć), nie wspomnę już o teledysku i dziwnej mimice twarzy Paschalskiej i czochraniu się co jakiś czas po włosach. Czy to piosenka mająca ośmieszyć Chinczyków, a może wprowadzić w błąd geografów, że Wietnam leży w Chinach? Już nawet piosenka Janosz o jajecznicy jest bardziej z sensem. Miłego słuchania... ;)

http://www.youtube.com/watch?v=9ObinLQmeNY

Wypuścić pawie [!]

Autor: pastelowy | Kategorie: szopa
Tagi:
19. czerwca 2009 22:45:00

Mam ochotę zwymiotować.

Wyrzygać z siebie to całe skurwysyństwo.

Tylko potrzebowałbym ciebie.

Żebyś włożył mi swój palec głęboko do gardła.

Potem pomógł wstać i  wytarł mi usta papierem do dupy.

Ale dzisiaj będziemy rzygać oddzielnie.

Ty niestrawioną wódą.

Ja tym, co mi na duszy zalega.

 

 

Kacusiowe pisanie

Autor: pastelowy | Kategorie: szopa
Tagi:
16. maja 2009 10:45:00

Proszę obrać poprawkę na opublikowany tekst, gdyż został on napisany z mniejszą ilością szarych komórek niż poprzednie. Dziękuję.

 

I po jaki chuj pić?

Skoro później żyć

                              się nie da...

Jednak ta potrzeba

                                           jest silna...

Jak jedzenie, spanie, czy każda inna.

 

I po jakiego grzyba ja piłem?

Z bólem głowy się obudziłem

                                              w okolicy skroni...

Nic mnie od tego bólu już nie uchroni..,

                                                   poza Apap'em...

 

I będę się wtedy uśmiechał tak szeroko jak te panie z reklam, co to niby środek przeciwbólowy polecają, a i tak zęby swoje tak bielutkie mają jak z reklamy Colgate'u...

 

I po co ja tę wódę żłopałem?

Przynajmniej tym razem nie rzygałem...

                                                           przez okno...

Tylko grzecznie do łóżka się doczołgałem.

I spałem,

              spałem,

                          spałem...

Gdzieś w galaktyce podróżowałem...

Planety tak odległe pozwiedzałem...

A rano tak jak myślałem - kaca miałem.

Apap zaczyna działać. Mogę wystąpić w reklamie. Uśmiech nr 10.

Cinderella

Autor: pastelowy | Kategorie: baju baj
Tagi:
13. kwietnia 2009 15:28:00

W ręku miotła, w drugiej ściera, a na głowie chusta.

Oto staje dziś przed wami oblicze Kopciuszka.

Pracowita to dziewczyna, chętna do pomocy.

Zmywa, pierze i odkurza od świtu do nocy.

Razem z matką i siostrami mieszka w Mokotowie.

Prestiżowa to dzielnica, każdy wam to powie.

Rano biega po pieczywo, a następnie sprząta.

Dla relaksu myje okna, po kuchni się krząta.

Wieczorami robi pranie, potem na ryj pada.

Rozjebana po harówie w sen szybko zapada.

O czym śni to dziewczę piękne? A no, o miłości.

Marzy jej się Książe z bajki, co w sercu zagości.

Zazdrość siostry wielka zżera, bo przykładem świeci.

Matka ciągle ją wywyższa spośród innych dzieci.

Tak, więc zawiść znów wygrywa. Siostry chcą ją wjebać

W sytuacje dość okrutną – jej cnotę chcą sprzedać.

Kiedy dziewczę kończy pracę ciągną ją na bansy.

Do speluny osiedlowej gdzie disco się tańczy.

Szybko siostrę upijają, znajdują złamasa,

Który sprostać ma zadaniu i włożyć kutasa.

Koleś idzie prężnym krokiem w spodniach już mu ciasno,

Lecz gdy podszedł jeszcze bliżej o mało nie wrzasnął.

Siedzi przed nim jakaś dupa, nogi owłosione,

Armagedon ma na głowie, paznokcie zjedzone.

Zapuściła się Księżniczka, bo tak pracowała.

Jednak coś uporządkować na śmierć zapomniała.

Kiedy rano słońce wzeszło z łóżka nie wstawała.

W głowie szumi, w uszach dzwoni, no cóż – kaca miała.

Siostry gorzej na tym wyszły, bo się doigrały.

Zaciągnięto je do krzaków, gdy z party wracały.

Od tej pory w życiu każdej nastąpiła zmiana.

Nasza główna bohaterka już nie sprząta sama.

Po tym przykrym incydencie poszła do fryzjera,

Ogoliła sobie nogi i wąsik przycięła.

Napotkała też młodzieńca i się zakochała.

Z Księciem z bajki od tej pory życie swe wiązała.

Jeszcze jedną mam nowinę dla was, moi mili.

Jej siostrzyczki od imprezy ciężarne chodziły.

 

 

początek

Autor: pastelowy | Kategorie: szopa
Tagi:
10. kwietnia 2009 11:25:00

No i jestem tutaj. Wśród tych wszystkich ludzi, którzy szukają czegoś, co zapełni im, choć przez kilka chwil skrawek przykrótkiego życia. Szarego jak papier. Ten do podcierania dupy. Więc dajcie sobie na wstrzymanie, jeśli liczycie na elokwentne wypowiedzi, błyskotliwe komentarze, czy rzekę słów skłaniających do głębszych refleksji. Nie poćcie się od myśli, tego tu nie znajdziecie. To miejsce odmóżdżenia, którego początki zaoferowała mi polska prasa i telewizja. Zygmuś Chajzer jednak z całych sił stara się mnie rozerwać fundując mi batalię ludzi o wypranym rozumku, którzy to chcą przed Polską całą pochwalić się swoją Chwilą Prawdy. I bez żenady przyznają się do tego, że dymali sąsiadkę, są stratofilami, czy też, że ich życie seksualne muszą sobie urozmaicać. No i urozmaicają. Psa sobie kupili. A pani domu załamuje ręce, bo nie wie, jaki proszek do prania kupić. Chajzer, wróć do reklam! Gwałci mnie na każdym kroku głupota polskiej telewizji. No i co? I Gówno. Ale pamiętaj, że tylko takie przez wielkie G pisane. Mówi się 'wielkie', nie 'duże' tak mnie uczono na polskim w pedałówce. Pewnie Hubert Urbański też mógłby się wypowiedzieć na ten temat. Ale tylko wtedy, gdy siedzi za pulpitem. Potrząsa nerwowo głową i przeklina, na czym świat stoi, że to on miał, w Slumdogu zagrać. No i co? Chujów sto. Jak to, Chylińska podśpiewuje. Poszukuje u boku światowych gwiazd nowych talentów. Masz talent? Sprzedaj talent. Może to właśnie ty zostałaś przez Boga do życia powołana, żeby Foremniaczka przebywająca w Zielonej Górze mogła ci wenflon podłączyć do żyły. I fundować kolejne dawki zabawy wraz z Wojewódzkim. Potem boso przez świat z Cejrowskim pobiegniesz. To wszystko jest dla ciebie. Wszystko w zasięgu ręki. Promocje, gratisy, konkursy, kupony, zdrapki, albo kody pod nakrętkami Coca-Coli. Ten wspaniały świat zapewni ci rozrywkę na wyciągnięcie ręki. Chwytaj ją, ale zniż się tyko do poziomu konia. Jolanta Rutowicz już dawno to zrobiła i tylko spójrz na nią, jaka jest szczęśliwa. Pewnie wieczorami siedzi pomiędzy swoimi końmi i patrzy na tych, co to dają się spychać do wody przez jadącą ścianę. I myśli sobie jak to dobrze, że jest już od dawna gwiazdą i nie musi posuwać się do takich rzeczy, by w telewizji móc się pojawić. A może wyślij SMSa na numer 666? Za wystąpienie w serialu jesteś gotów diabłu kasę na telefonie nabić.

 

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
30123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031123

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

rahimka | klaudunia | zelda3 | maciuk | id | Mailing